twitter

image1 image1 image1 image1

Z dioksynami w paszy dla zwierząt

Jadwiga Piskorska-Pliszczyńska

Streszczenie.  Dioksyny w minionym dziesięcioleciu wielokrotnie przyciągały uwagę opinii publicznej ze względu na zagrożenie jakie stanowią dla zdrowia ludzi, wynikające z ich potencjału toksycznego (immunotoksyczność, neurotoksyczność, zaburzenia hormonalne). Do łańcucha żywieniowego ludzi wkraczają w sposób bezpośredni i pośredni. Deponowane daleko od miejsc emisji, ze środowiska wodnego i lądowego przechodzą do łańcucha pokarmowego zwierząt, a poprzez zwierzęta żywnościowe przenikają do organizmu ludzkiego. Występujące w środowisku dioksyny i związki pokrewne, w wyniku procesów biokoncentracji w organizmach zwierzęcych mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia przeciętnego Europejczyka, ponieważ jak podają eksperci Komitetu Naukowego ds. Żywności KE, dzienna dawka tolerowana (TDI) jak i szacowane dzienne pobranie dioksyn wraz z żywnością są tego samego rzędu ( 1-4 pg /kg mc). Ponieważ do organizmu ludzkiego dostają się głównie z żywnością pochodzenia zwierzęcego (ponad 80%), jakość pasz podawanych zwierzętom hodowlanym jest istotnym czynnikiem wpływającym na bezpieczeństwo żywności. Dlatego w celu ograniczenia narażenia zdrowia ludzi kontrola pasz i ich składników musi być skuteczna i stosowana na szeroką skalę. Ważkość problemu dioksyn w żywności i związane  z tym zagrożenie zdrowia ludzi potwierdzają kolejne, nowe unijne przepisy prawne wydane  z początkiem 2012, zwiększające wymagania, ustanawiające nowe dopuszczalne limity oraz metody analizy dioksyn i PCB w żywności i w paszach.